Okej, spóźniona świąteczna aktualka jest spóźniona. Wszyscy są tak zajęci hedonistycznymi przyjemnościami (mam tu na myśli jedzenie do upadłego), że nie ma komu robić. Ja też się obijałem, ale w końcu zrobiłem ten malutki rozdział. Jest to zaległy chapek z 2 tomu – zostawiłem go specjalnie na święta. Całe te święta w ogóle do mnie nie przemawiają. Nerwowa atmosfera, sztuczne życzenia i w ogóle jakieś dziwne czary mary. Chyba nie powinienem takich rzeczy pisać publicznie. Nikt nie chce pisać aktualek, to smutne. No ale cóż. Trzeba robić PR. Jestem mistrzem PRu swoją drogą. Dlatego też:
Grupa Żółć życzy wszystkim wesołego dyngusa, mokrego jajka i sto lat, sto lat – idę spać.
PS: Tomoko będzie miała swoje Anime.
It’s not my fault that I’m not popular!
Tom 2 Rozdział 31,5 (czytaj online)
Czy wszyscy udali się już do schronów atomowych? Jeśli ktoś jeszcze nie załapał, to jutro mamy kolejny koniec świata. Właśnie z tej okazji przygotowaliśmy dla was aż pięć rozdziałów (czyste szaleństwo), coby się nikomu w tych schronach nie nudziło! Były one okupione ciężką pracą tłumaczy, korektorów i edytorów, więc doceńcie to! (Ach te sfxy w Friendly winterze, wszyscy je kochamy).
Jestem lampą. Lampy nie umieją pisać. Okej… Spróbuję.
